-Facundo ja też cię kocham ale...
-Ciii...niczego więcej nie chcę wiedzieć-ujął mój podbródek i delikatnie pocałował
mimo woli odsunęłam się od niego z nie kontrolowanym uśmiechem- proszę cię bądź ze mną
-No nie wiem-wiedziałam, że chce być z nim ale chciałam go trochę pomęczyć
-No nie męcz go tak już-dopiero teraz odkryłam, że reszta ekipy nas obserwuje
-No dobra-przytuliłam go a on podniósł mnie do góry i okręcił wokół siebie-uspokój się!!
-Nigdy więcej cię nie skrzywdzę-postawił mnie na ziemie
-Mam nadzieje-już miał mnie pocałować
-Dobra wracajcie do pracy-reżyser wszystkich zaskoczył-teraz scena z..-reszty nie usłyszałam bo Facu mnie pocałował ach czułam się tak wyjątko, zagrałam potem jeszcze parę scen niestety bez Facunda o tak teraz to niestety a przed tem to byłam załamana, że muszę z nim grać.
-Chodź teraz będziesz ze mną-z moich rozmyśleń wyrwał mnie Facu
-Co?-nie słuchałam go
-Co ty taka rozkojarzona? Zakochałaś się czy co?
-Tak zakochałam się
-W kim- Facu zaczął się nerwowo rozglądać po sali
-W tobie idioto-złapałam go za ramiona
-To dobrze-złapał mnie za rękę i zaprowadził do swojego mieszkania
Gdy weszłam do pokoju wszystko mi się przypomniało ta noc, to jak mi pomógł i to jak mię uratował.
-Jeszcze nie wyniosłam stąd swoich rzeczy
-A już się wprowadzasz
-Co?-jego słowa mnie zdziwiły, Facu podszedł do szafki i coś wyciągnął
-Cande czy zostaniesz moją żoną?-tego to się nie spodziewałam ani trochę
-Aaaa- z wrażenia wskoczyłam na niego, a on mnie przytulił
-Na serio?-zapytałam wciąż nie wierząc, że to prawda
-No tak-Facu zaczął mnie całować oddałam każdy jego pocałunek.Zaczął robić to coraz namiętniej wiem do czego zmierzał, bałam się tego. Położył mnie na łóżku a sam ułożył się obok.
Jego ręka powędrowała pod moją bluzkę, odpiął mój stanik.
-Facu ja nigdy tego nie robiłam-spuściłam wzrok, wstydziłam się tego
-Ej spokojnie nie skrzywdzę cię-zdjął moją bluzkę potem można było się domyśleć co robiliśmy.
Obudziłam się rano w objęciach mojego nażeczonego jak to brzmi? To co wydarzyło się w nocy
było wyjątkowe kocham go teraz na pewno wiem, że nie skrzywdził by mnie.
Właściwie było całkiem przyjemnie. Nie miałam się czego bać Facu okazał się delikatny i nie zrobił by nic wbrew mojej woli. Nagle Facu się obudził
-I jak było? Skrzywdziłem cie? Nie żałujesz tego?
-Nie. Kocham cie-pocałowałam go
-Wiem jednak, ze nie jestem w tym dobra
-Jesteś najlepsza-odgarnął moje włosy
-A tak waciwie to która jest godzina?
-10 a co?
-No moze to, ze za pół godziny mamy probe!!!-usiadam na łóżku i zaczęłam zbierac swoje rzeczy
Po 20 minutach byłam gotowa zamorzyłam piersicionek od Facu i poszłam do kuchni.
Od tyłu zaszedł mnie Facu i objął mnie od tyłu
-Gotowa? Pani Gambande?
-Dziwnie to brzmi
-E tam przyzwyczisz się-delikatnie pocałował mnie w usta
-Ciekawe jak ja to powiem dziewczyna?-spojrzałam na przepiękny pierścionek
-Normalnie
-No widzie ich reakcje. A tak właściwie to skad masz ten pierścionek?
-Mam go od babci miałem go dac dziewczynie która kocham, wtedy do pokoju wszedła Lodovica
-Idziecie czy nie?
-Tak już, wyszliśmy
-O bede druhna-tak jak myślałam Lodo zauważyła mój pierścionek
-Może
-Aaa...-weszliśmy do sali- Cande się żeni
-Jak już to wychodzi za maż-Facu ja poprawił i objął mnie ramieniem czułam się bezpieczna
-Ooo hajtasz się?-do Facunda podsiedli chłopcy
-To ja pójdę do dziewczyn
-Ok-pocałował mnie a ja oddałam pocałunek a potem odeszłam do mnie zaraz podeszły dziewczyny
i oczywiście wszystko musiałam im powiedzieć cały dzień myślałam tylko o Facu
Tworzymy świetna parę. Kochom go.
Nie ma pytań dowiecie się za niedługo dlaczego he he
tak ciekawa jestem czy będziecie zaskoczone następnym postem
Ja się już boję
OdpowiedzUsuńale jak słodko jejku
nareszcie tak się ciesze
aleś wymyśliła ślub oh
nie spodziewałam się tego ale ja się boję . To słodkie!!! Ale się ciebie boję... TO JEST SUPER!!!!
OdpowiedzUsuńNagle, BUM, BUM, BUM! Cande jest w ciąży! Taki chory pomysł mi po głowie chodzi od dłuższego czasu (niekoniecznie związany z twoim opowiadaniem xD)... Słodko ♥.♥ Ale od razu ślub?! No to żeś pojechała xD
OdpowiedzUsuńDobre ciąża heh niezłe
OdpowiedzUsuńNo ale rzeczywiście ślub?
serio? Ale mnie zaskoczyłaś!
Ale słodko ♥
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta;)