wtorek, 3 grudnia 2013

4.Lekarz

Otóż zobaczyłem Cande skuloną i zapłakanom na ziemi Samuel kopał ją
Gdy mnie zobaczył kazał mi wyjść:
-Wyjdź stąd to nie twoja sprawa
-A właśnie że moja-Wziołem Cande na ręce i wyszsdłem z jego mieszkania
-Jeszcze Cie załatwie -wskazał na biedna dziewczyne i poszedł za nami
Cande nie przestawała płakać Zamknołem nas w pokoju przez pierwsze 15 minut
dobijał się do drzwi a potem odszedł.
Gdy posadziłem ją na łóżku troche sie uspokoiła
-Skąd...-nie pozwoliłem jej dokończyć,wyciągnołem z kieszeni list
A Cande zasmuciła się
-Dlaczego mi nie powiedziałaś pomógłbym Ci
-Facu to nie jest takie proste...
-Tak o wiele łatwiej jest sie zabić!
-Tak łatwiej czemu mi nie pozwoliłeś mi tego zrobić?
-Bo Cie kocham!-nie wierze że to powiedziałem poprostu nie wieże
-Cande-zauważyłem w jakim jest stanie,
Nic dzwonie po lekarza
-Nie Facu
-Tak tym razem mnie nie powstrzymasz- wybrałem numer i zadzwoniłem
Po jakiś 15 minutach lekarz a raczej lekarka przyszła, poszła do Cande
Poszľem za nią. Gdy zobaczyła Cande zrobiľa zatroskaną minę.
-Rozbierz sie musze Cie obejrzeć!-Cande ani drgneła
-Prosze wyjdź stąd...
-Ale czemu-nie rozumiałem o co chodzi tej dziwnej doktorce.
-Powiedziałam wyjdż stresujesz mi pacjętke.
-Wcale nie-Cande od razu zaprzeczyła, a ja nie zamierzałem się ruszyć.
-Gorzej niż zdziećmi.
Wyszliśmy ta kobieta zamierzała ze mną porozmawiać
-Słuchaj widziałeś w jakim ona jest stanie?
-Tak niestety tak
-Nie rozumiesz że ja musze z nia porozmawiać
-Rozumiem ale ja nie chce jej zostawić!
-Przecież nie zostawiasz jej ja z nią tylko porozmawiam
Nie martw się twojej dziewczynie nic przy mnie nie grozi OK
-Tak prosze iść -wskazałem ręką drzwi do pokpju w którym leżała Cande
Zatkoło mnie po tych słowach to rzeczywiście wyglądało jak byśmy byli parą.
Po 45 minutach doktorka wyszła
-Powiedz mi kto ją tak urządził?!
-Nie powiedziała pani?
-Nie wogóle ze mną nie rozmawiała, nie chciała mi nic powiedzieć
-To normalne nikomu o tym nie mówiła-wyciągnołem list z kieszeni i podałem go jej
Przeczytała list
-Chciała się zabić? To by wyjaśniało te nacięcia.
- Jakie nacięcia?
-Zrobiła je niedawno
-W takim razie musiała je zrobić jeszcze dziś.
-Na to wygląda
-Co z nią zrobimy?
-Musze zabrać ja do szpitala
-To nie jest dla niej teraz chyba najlepsze?
-Tak ale ona nie może teraz być sama!
-Może zostanie ze mną?
-Tak to dobry pomysł,potrzebuje teraz miłości i czułości.
Przyjde za nie długo zobaczyć jak sie goją rany
-Dobrze
-Tylko nie spuszczaj jej z oka nawet na chwile ! Jasne?
-Tak oczywiście!-Wyszła, pójde do Cande

Oczami Cande:

Wiedziałam teraz Facu wszystkim powie i napewno wszyscy będą
mnie uważali za bezbronną dziewczynkę. O Facu idzie będe udawała
że śpie nie mam ochoty z nim rozmawiać pewnie piwie mi że muszę
jechać do szpitala bo jestem chora bo chciałam się zabić.
A pomyśleć że jeszcze nie dawno wszystko było takie łatwe i piękne
A teraz nie wiem czy mam po co żyć. Jeszcze coś mnie gnębi on powiedział
"Kocham cie" ciekawe o co mu chodziło?

Oczami Facu:
Gdy wszedłem do pokoju...



8 komentarzy:

  1. Wow te emocje ! Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sero ja sie ciebie boje

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczynam się ciebie bać xd
    Czekam na next :****

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Superowo fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty chyba chcesz żeby nam szajba odbiła przez. Te twoje 3 kroopki !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nom na serio ty i te twoje kropki

    OdpowiedzUsuń
  8. Super bedzie dzisiaj next?

    OdpowiedzUsuń